Sezon grypowy w pełni. Pogoda straszy przeziębieniem. Nie musisz jednak podawać się chorobie. Przygotuj się na nią, by jej zapobiec, a jeśli nadejdzie – walcz z przeziębieniem naturalnymi, domowymi sposobami.
Przede wszystkim pamiętaj: przeziębienie lubi ciepło, nie znosi zimna. Zimno aktywuje bakterie chorobotwórcze. Kiedy chorujesz, ciepło się ubierz i spożywaj i pij tylko ciepłe posiłki i napoje. Przebywaj w ogrzanych, wywietrzonych pomieszczeniach.
JAK NATURALNIE ZAPOBIEGAĆ PRZEZIĘBIENIOM
Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Przygotuj się więc na zimę tak, aby nie zachorować.
- Pij codziennie po dwie szklanki naparu z pokrzywy. Wzmocni ona twoją odporność oraz uzupełni witaminy i minerały.
- Zjadaj codziennie między godziną 7, a 9 dość obfite śniadanie na ciepło.
- Nie pij ani nie jedz niczego prosto z lodówki. Unikaj zimnych potraw i napojów.
- Do sosów dodawaj chrzan.
- Jedz dużo warzyw i owoców, a zwłaszcza rzepy, brokułów, papryki i natki pietruszki.
- Nie pij bezpośrednio przed wyjściem herbaty czarnej lub zielonej, gdyż napoje te wychładzają organizm. Zamień je na herbatkę z dzikiej róży.
- Zamiast słodyczy, zjadaj bakalie.
- Relaksuj się – badania naukowe dowodzą, że stres negatywnie wpływa na odporność na choroby.
SPOSOBY NA PRZEZIĘBIENIE – porady
A co, gdy przeziębienie już Cię dopadło? I na to są sposoby.
- dwa razy dziennie ogrzewaj głowę suszarką do włosów z odległości około pół metra,
- pij herbatkę z lipy oraz z dzikiej róży,
- wygrzewaj się,
- odpoczywaj,
- dużo śpij,
- zażywaj witaminę C – nie przedawkujesz jej, możesz zjadać nawet kilka pastylek dziennie, najlepiej z rutyną, gdyż te dwa związki wzajemnie się wspierają,
- pij/jedz rosół, wzmocni on organizm; dodaj do rosołu imbir i chili, aby jeszcze bardziej się rozgrzać,
- nie jedz słodkich kasz ani ryżów, zamień je na grube kasze i ryż brązowy; jeśli nie potrafisz zrezygnować z drobnych kasz i białego ryżu, to chociaż przygotuj je z cynamonem, imbirem, pieprzem i chili,
- pij gorącą herbatę z miodem, cytryną i sokiem malinowym,
- płucz chore gardło sokiem buraczanym, naparem z szałwii lub wodą z solą.
MIÓD W WALCE Z PRZEZIĘBIENIEM
Przygotuj mikstury z miodem, a pomożesz zwalczyć przeziębienie.
- Podgrzej ćwierć kilograma miodu do stanu płynnego (nie do wrzenia!) i wymieszaj w nim po 50 gramów zmielonego pieprzu, siemienia lnianego i gałki muszkatołowej. Ssij (nie połykaj!) kulkę wielkości ziarna grochu z tak powstałego, już zestalonego miodu rano i wieczorem. Zażywaj na pusty żołądek.
- Podgrzej 250 gramów miodu do stanu płynnego i zmieszaj go z 50 gramami siemienia lnianego, 10 gramami anyżku oraz 10 gramami imbiru. Spożywaj po łyżeczce trzy razy dziennie przy kaszlu.
CZEGO UNIKAĆ PODCZAS PRZEZIĘBIENIA
- zimna,
- spożywania nabiału i słodyczy – produkty te sprzyjają pojawianiu się większej ilości śluzu,
- czytania przy sztucznym świetle, oglądania telewizji i pracy na komputerze – czynności te męczą podrażnione chorobą oczy,
- przejadania się – organizm nie powinien marnować sił na trawienie nadprogramowej ilości pokarmu, powinien je skoncentrować na wyzdrowieniu,
- długich kąpieli – osłabiają organizm,
- mycia głowy i pryszniców krótko przed wyjściem,
- spożywania środków aptecznych maskujących objawy grypy i przeziębienia – mogą prowadzić do zapalenia oskrzeli (np. zwalczając w ten sposób gorączkę powodujemy, że organizm nie walczy – wysoką temperaturą zabija on bowiem bakterie, hamowanie gorączki pozwala na niekontrolowane rozprzestrzenianie się infekcji; ponadto hamując kaszel powodujemy zaleganie wydzieliny w płucach, co z kolei sprzyja pojawianiu się tam ostrych stanów zapalnych).
Pamiętaj: podczas przeziębienia przebywaj w cieple i stosuj metody naturalne oraz dużo wypoczywaj, a pomożesz organizmowi przywrócić harmonię i wyzdrowieć.
Marta Pyrchała-Zarzycka
www.astrosalus.pl
www.kosmetyka-fitness.pl
www.sukces-biznes.pl
www.magia-zycia.com.pl
www.edukacja-domowa.pl
www.astrosalus.com

„zażywaj witaminę C – nie przedawkujesz jej, możesz zjadać nawet kilka pastylek dziennie, najlepiej z rutyną, gdyż te dwa związki wzajemnie się wspierają,”
TAK!, witaminy C nie da się przedawkować o czym rzadko się mówi! Natomiast uważam, że pastylki czy tabletki to zły pomysł. Najlepszą formą witaminy C będą kropleki (najlepiej witamina C dziecięca w formie kropelek) lub w formie czystego 100% proszku bez żadnych dodatków. Szukając czystego proszku ważnym jest, by ten proszek był stworzony na bazie naturalnego procesu fermentacji bez użycia GMO. Dużo naturalnych witamin C w formie proszku jest produkowanych z kukurydzy GMO (np w Chinach z tego co się orientuję), a więc dobrze jak producent na opakowaniu napisze „nie zawiera GMO” i że jest wyprodukowana w naturalnym procesie fermentacji. A dlaczego nie pastylki? Po 1. Pastylki mogą zawierać bardzo dużo niepotrzebnych substancji, między innymi stearynian magnezu, który osłabia działanie witaminy C i utrudnia jej wchłanianie. Po 2. Pastylka pomieści najczęściej 200 mg Witaminy C, co jest ilością małą. Produkt w formie proszku powinien być 100% i najlepiej nie pochodzenia chińskiego. Produkt chiński najcześciej wykazuję czystość 99%. Ten 1 % to mogą być metale ciężkie szkodliwe dla zdrowia.
Tak, to prawda, witamina C w płynie (zwłaszcza w formie oleistej) jest lepiej przyswajalna. To fakt, tabletki mogą zawierać dodatkowe substancje, które nie zawsze są korzystne dla zdrowia w przypadku niektórych osób. Sama niedawno kupiłam kapsułki zawierające gram witaminy C + bioflawonoidy – dobre do spożywania i dodawania do naturalnych kosmetyków 🙂
Natomiast co do terminu GMO myślę, że zbyt wiele osób się go boi pakując wszystkie produkty GMO do jednego worka. Rośliny zawsze były modyfikowane genetycznie – choćby taka marchewka – naturalnie ma kolor czarny lub fioletowy, nie pomarańczowy 🙂 Niemodyifkowane banany są bardzo malutkie, wielkości małego palca. Arbuz niemodyfikowany prawie nie ma różowego miąższu i też jest mały. Kukurydza niemodyfikowana bardziej przypomina kłos, niż kolbę. Fakt, były one modyfikowane na drodze selekcji przez człowieka przez setki lat co do pożądanych właściwości – ale jednak modyfikowany. Modyfikacja przeprowadzana w laboratoriach jest po prostu szybsza, ale efekt ten sam. Dzięki niej powstają rośliny bardziej odporne na choroby i bardziej plenne, co ma duże znaczenie w szczególności dla krajów objętych klęskami głodu. Ponadto mogą powstać rośliny o unikalnych, cennych właściwościach – np jakiś czas temu w USA wyhodowano odmianę jabłoni, której owoc zaspokajał dzienne zapotrzebowanie na insulinę. Myślę że każdy rodzic, który ma dziecko chore na cukrzyce wolałoby mu dać smaczne jabłko, zamiast kłuć i dawać zastrzyki 🙂 Tworzy się też rośliny, które mają większą ilość witamin i minerałów. Jest to korzystne dla zdrowia.
Bardzo ładny komentarz, Panie Kamilu, obym zawsze miała takie 🙂 Dziekuję.
unikać: „spożywania środków aptecznych maskujących objawy grypy i przeziębienia – mogą prowadzić do zapalenia oskrzeli (np. zwalczając w ten sposób gorączkę powodujemy, że organizm nie walczy – wysoką temperaturą zabija on bowiem bakterie, hamowanie gorączki pozwala na niekontrolowane rozprzestrzenianie się infekcji; ponadto hamując kaszel powodujemy zaleganie wydzieliny w płucach, co z kolei sprzyja pojawianiu się tam ostrych stanów zapalnych).”
ciekawe informacje i bardzo ważne 🙂
tylko do jakiego momentu sugerować się powyższą zasadą? Co gdy poziom temperatury osiągnie powiedzmy 39,5. To już się robi niebezpiecznie i może chyba świadczyć o tym, że organizm nie daje sobie rady?
Moim zdaniem, gdy poziom temperatury jest taki, jak podany przez Pana lub wyższy zdecydowanie należy sięgnąć po środki apteczne. Nie można ryzykować ścięcia białek w organizmie. Krótko mówiąc, jak trzeba, to trzeba i już 🙂 Nie ma co popadać w przesadę.
niewiedza jest straszna.Rowniez do pewnego momentu swojego zycia wierzylam w tabletki. Pszyszla chwila .moment i wszystko sie zmienilo.tylko medycyna naruralna i ludowa.Huraaaaa